HARATACZE - Repeta
Player audio w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Komentarze (21)
Lecz nie narzekam na ten żywot mój
Bo cieszy fakt, że jest co wszamać
A najważniejsze - Kizia kocha ten mój brzuch!
Bo takie jest życie grubaska
O szczupłym ciele może tylko śnić,
Ale czy to jest najważniejsze?
Lepiej by zdrowym i wesołym ciągle być!
Z puszystością będę walczył niczym lew!"
W tym bojowym nastroju powróciłem do domu,
A tam na mnie czekał żurek i pierogów porcje dwie
Bo takie jest życie grubaska
O szczupłym ciele może tylko śnić,
Ale czy to jest najważniejsze?
Lepiej by zdrowym i wesołym ciągle być!
Jak tu mogę walczyć z moim apetytem,
Gdy mamusia pyszny obiad mi przynosi?
Ja pochłaniam całą zupę, drugie znika w mgnieniu oka,
A na koniec o repetę jeszcze proszę
Po obiadku do mej Kizi szybko pędzę
Aby schudnąć, to na spacer ją zabiorę
Ledwo w drzwiach się pojawiłem, jeszcze butów nie ściągnąłem,
Kizia krzyczy: "cześć kochanie, obiad stygnie już na stole!"
Kiedy byłem z moja Kizią na spacerku
Szliśmy dróżką obok sadu, gdzie czereśnie piękne rosły
Kizia powiedziała, że chce taką jedną
Myślę sobie: "płot za duży, nie dam rady,
Lecz dla Kizi bohaterem muszę być"
Wypatrzyłem dziurę w płocie i pobiegłem szybko tam,
Przeszła głowa, ręka, noga, ale brzuch za duży
Bo takie jest życie grubaska
O szczupłym ciele może tylko śnić,
Ale czy to jest najważniejsze?
Lepiej by zdrowym i wesołym ciągle być!
Szedłem sobie raz przez mostek do wujaszka
Most drewniany, lecz solidny tutaj stał
A gdy już na środku byłem popękały w nim deseczki
I spadając pomyślałem "pecha mam"
Kiedy byłem z moja Kizią na spacerku
Szliśmy dróżką obok sadu, gdzie czereśnie piękne rosły
Kizia powiedziała, że chce taką jedną
Myślę sobie: "płot za duży, nie dam rady,
Lecz dla Kizi bohaterem muszę być"
Wypatrzyłem dziurę w płocie i pobiegłem szybko tam,
Przeszła głowa, ręka, noga, ale brzuch za duży mam...
Bo takie jest życie grubaska
O szczupłym ciele może tylko śnić,
Ale czy to jest najważniejsze?
Lepiej by zdrowym i wesołym ciągle być!
Szedłem sobie raz przez mostek do wujaszka
Most drewniany, lecz solidny tutaj stał
A gdy już na środku byłem popękały w nim deseczki
I spadając pomyślałem "pecha mam"
Wtedy powiedziałem sobie: "precz z tym brzuchem!
Z puszystością będę walczył niczym lew!"
W tym bojowym nastroju powróciłem do domu,
A tam na mnie czekał żurek i pierogów porcje dwie
Bo takie jest życie grubaska
O szczupłym ciele może tylko śnić,
Ale czy to jest najważniejsze?
Lepiej by zdrowym i wesołym ciągle być!
Jak tu mogę walczyć z moim apetytem,
Gdy mamusia pyszny obiad mi przynosi?
Ja pochłaniam całą zupę, drugie znika w mgnieniu oka,
A na koniec o repetę jeszcze proszę
Po obiadku do mej Kizi szybko pędzę
Aby schudnąć, to na spacer ją zabiorę
Ledwo w drzwiach się pojawiłem, jeszcze butów nie ściągnąłem,
Kizia krzyczy: "cześć kochanie, obiad stygnie już na stole!"
Bo takie jest życie grubaska
Lecz nie narzekam na ten żywot mój
Bo cieszy fakt, że jest co wszamać
A najważniejsze - Kizia kocha ten mój brzuch!
Bo takie jest życie grubaska
O szczupłym ciele może tylko śnić,
Ale czy to jest najważniejsze?
Lepiej by zdrowym i wesołym ciągle być!
hahahahahahahahaha.! : D
Wgl . spoko tekst i zresztą wszystko jest fajne .. bo ta sa Haratacze ... " Bo takie jest życie GruBasKa ... " lol ha ha xD